Strona domowaAndrzej Mizerski | Po co kandyduję. “Nasz”

Andrzej Mizerski
zawsze po stronie mieszkańców

Po co kandyduję. “Nasz”

On jest nasz – mówimy często o osobie, która dba o nasze interesy, stoi po “naszej stronie”. Nasz jest nie tylko wtedy, kiedy argumenty merytoryczne i finansowe przemawiają na naszą korzyść, nie tylko od święta i łatwych spraw. Nasz jest także wtedy, kiedy trzeba się postawić, walnąć pięścią w stół, “zawalczyć” o jakieś działanie czy inwestycje.

Przez ostatnie tygodnie zjeździłem nie tylko Powiat Piaseczyński – także Otwocki, Pruszkowski i Grodziski. Rozmawiałem z różnymi ludźmi – ze znajomymi, którzy zaprosili mnie na spotkania, z napotkanymi sympatykami Platformy i co zrozumiałe, także z jej przeciwnikami. Niezależnie jednak od sympatii mieszkańców zgadzaliśmy się co do jednego – nawet najlepszy Burmistrz i najbardziej zgrana Rada Gminy pewnych rzeczy zwyczajnie nie jest w stanie przeskoczyć – czy to w aspekcie obowiązującego prawa, czy też możliwości budżetowych poszczególnych samorządów.

“Przydałby się nasz człowiek gdzieś na górze, w województwie czy w sejmie” – padało często z ust rozmówców.

“Nie musi być nawet bezpośrednio od nas, ale ma o nas pamiętać, bo za 4 lata go rozliczymy tak jak tych obecnych”.

“Tam na “górze” chyba nie wiedzą, co się u nas dzieje, potrzeba kogoś, kto zaniesie nasze problemy wyżej i będzie zabiegał o ich pilne rozwiązanie”.

Kiedy kilka miesięcy temu pojawiło się pytanie o moją kandydaturę, zacząłem się zastanawiać nad tym, co mógłbym zrobić jako poseł. Rozważając potrzebne inwestycje drogowe integrujące nasz powiat zarówno wewnątrz jak i z powiatami ościennymi, za jeden z celów postawiłem sobie bycie takim “naszym” reprezentantem. Jest tyle do zrobienia, że potrzeba kogoś, kto będzie za tym chodził i pilnował, poświęci się rozwojowi tego rejonu – myślałem wtedy.

Dzisiaj, po odbyciu setek rozmów z mieszkańcami kilku Powiatów jestem przekonany, że nie jest to tylko problem Piaseczna i okolic – podobne i te same problemy występują także u naszych sąsiadów, każdy z nich także potrzebuje takiego “naszego”.

W okręgu podwarszawskim wybieramy ośmioro posłów i kogokolwiek byśmy jako wyborcy nie wybrali, warto, żeby były to osoby, które nie tylko będą świadome naszych potrzeb, ale także, a może przede wszystkim, nie zapomną o nich po 9 października…

Recent Comments

Kampania finansowana ze środków KW Platformy Obywatelskiej - Kandydat PO